CEGIEŁKI KUPILI

Blizzard, Inc.  $100,-
 
Consultant     $50,-
 
MetLife Rep.  $25,-
 
Robert Zubek $100,- 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

$10,- CEGIEŁKI opcja gotówkowa są dostępne

TŁO HISTORYCZNE

     Cystersi z wielkim uporem i oddaniem szerzyli kult Św. Anny w całej Europie.
Dowodem tego są jej artystyczne wyobrażenia wszędzie tam, gdzie  się pojawiali.
Bardzo popularna w średniowieczu historia życia Świętej, swoją genezą sięga ewangelii apokryficznych.
Popularność, oraz brak teologicznej spójności, był jednak powodem częstego powielania jej fantastycznych interpretacji.
     Dopiero w roku 1260, za sprawą dominikanina Jacobusa De Voragine,  historia ta została opracowana,
przyjęta i potwierdzona autorytetem Koscioła Rzymsko-katolickiego w zbiorze podań znanych jako
Złota Legenda.  W wielu krajach spotyka się to opracowanie pod nazwą;   “Żywoty Świętych Pańskich”.
Opisane w nim proste, lecz pełne chwały życie Anny i jej męża Joachima, stało się szybko wzorem dla wielu ludzi dążących do chrześcijańskiego doskonalenia. Dla teologów Kościoła, jest Św.  Anna  nieustającą inspiracją do ciągłego pogłębiania wiedzy o godności i powołaniu człowieka.
Dlatego już bardzo wcześnie, została w Kościele uznana za patronkę rodzin, patronkę kobiet w stanie błogosławionym i patronkę dzieci nienarodzonych.

     Pomimo tak wielkiej popularności, niewiele jest miejsc związanych z jej objawieniami.
Takie miejsca wiążą się zawsze z żywym kultem, który trwa pomimo upływu czasu i słabnącej pamięci
nastepujcych po sobie pokoleń. W miejscach tych budowano zazwyczaj kaplice lub pomniki, dla upamiętnienia tych wydarzeń oraz dla własciwej artykulacji nadprzyrodzonych zjawisk. Albo
aby uczcić tym sposobem osobę Świętej.
 
     Okres w którym powstały figury Św. Anny, przypada na czas panowania Korony Austriackiej,
dla której Śląsk był nie tylko najcenniejszym klejnotem ale powodem wyczerpujacych wojen i zabiegów politycznych o jego posiadanie.

     Pomimo wojen politycznych i religijnych, aż do XVIII wieku, był to region o potężnych tradycjach wiary Rzymsko-katolickiej. Habsburgowie, którzy zostali władcami Śląska za sprawą wymuszonej ugody z Jagiellonami, używali autorytetu Kościoła w sposób instrumentalny, czyniąc to głównie dla politycznej integracji swojego wielokulturowego imperium.  W sztuce sakralnej  uwidoczniło się to,
przez jej powierzchowną identyfikację z domem panującym, ( tzw; Pieta Austriaca ). 

     Wielkie poparcie państwa w promocji takiego zewnętrznego obrazu za pomocą sztuki, tworzyło jednocześnie pozytywny klimat dla jej rozwoju. Fundatorami i mecenasami zostawali nie tylko kościelni hierarchowie, ale bogaci mieszczanie, handlarze, ziemianie, oraz urzędy i urzędnicy państwowi.
Wskazywano przy tym lojalnie, na przyrodzoną każdemu pozycję społeczną, na pełne potęgi i chwały ziemskiej przeznaczenie pomazańców Bożych, oraz nadprzyrodzoną drogę pokory, wraz z nagrodą po śmierci dla stanów niższych.
     Pomocą w tych zamiarach miała stać się promieniująca na całą Europę sztuka baroku, która swoim klasycznym pięknem, ale też wykwintną elegancją i przepychem, wzbudzała zrozumiały zachwyt i szacunek. 
 
     Sakralna sztuka baroku wyszła daleko poza ramy tych zamierzeń. Przez niezwykle realistyczne wizerunki świętych w trakcie ekstazy i uniesień mistycznych, na sposób niezamierzony przez władców i polityków, bardziej jak zewnętrzną wizualną ekspresją, inspirowała wiernych niespotykaną dotąd siłą wewnętrznych przeżyć. 
 
 ( Na zdjęciu dwie grupy ; prorocy i męczennicy, stanowiące ozdobę prospektu organowego w klasztorze krzeszowskim )
 
     Stała się przez to barokowa sztuka sakralna, medium całkowicie indywidualnym, które swoim ponadmaterialnym przekazem, wyrastało ponad polityczne i klasowe podziały.
     Łagodziła napięcia, powstałe z braku społecznych proporcji, wskazując jednoznacznie na wspólną każdemu godność, która wynika z możliwości obcowania człowieka z Bogiem.
     Dla mistyków Koscioła Rzymsko-katolickiego, była powszechnie stosowanym środkiem w edukacyjnej
wizualizcji objawień i dogmatów dla podzielonego reformacją społeczeństwa.
     Dla Cystersów, stała się drogą do kształtowania nowożytnej kultury i tożsamości Śląska.
                                       ( Udział Cystersów w kształtowaniu kultury Śląska . Henryk Dziurla )
 
       Monumentalne dzieła artystyczne w których dominowały olbrzymie zdobienia na budowlach, rzeźby, freski, bogate w ornamenty  dekoracje, wszystko to odzwierciedlało nie tylko piękno stworzonego świata, ale emocjonalne a przez to bliższe człowiekowi, dobro Stwórcy.
 
       Ten zachwyt nad pięknem stworzenia,  najdobitniej wyrażony jest atchitekturą i zdobieniami,
które w klasztorze krzeszowskim doprowadzone zostały do doskonałości.
 
                                                                                                     (Stanisław Wesołowski; W Cieniu Dwóch Wież)
                                                                                                     
    Pomimo tak wielkiego bogactwa sztuki, zakonnicy tam mieszkający prowadzili skromne życie,
wypełnione ciężką pracą i nieustającą modlitwą.
 
 
 
 
 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
  (Stare zdjęcia pochodzą z przewodnika;Abtei Grüssau und Schömberg Deutschland - Bild Heft Nr. 202, zob. TUTAJ)
 
    
 
 
      Osobną dziedziną sztuki sakralnej, szeroko stosowaną w okresie baroku były; muzyka i poezja. Opaci krzeszowscy bardzo dobrze rozumieli ich znaczenie, łącząc często razem wszystkie elementy sztuki sakralnej w dziele ewangelizacji.
 
Przykładem niech będzie ten zachowany egzemplarz "Krzeszowskiej Książki Pasyjnej" z 1682 roku
 
Na zdjęciu, frontispis i karta tytułowa.
 
Scena na frontspisie przedstawia Anioła prowadzącego Duszę (Seele),  która wpatruje się w obrazy Męki Pańskiej.
 
Ten miedzioryt Jochanna Tscherninga nawiązuje do obrzędu misterium pasyjnego, które corocznie obchodzone było na drodze Krzeszowskiej Kalwarii,
 liczącej 32 stacje,  którym odpowiadał układ książki pasyjnej.
 
W książce znajdują się utwory muzyczne kompozytora wrocławskiej katedry Georga Josepha, pieśni pasyje  J.Schefflera (Angelusa Silesiusa)  i  32 miedzioryty Michaela Willmana. W modlitewniku znalazły sie też cytaty biblijne, komentarze, rozważania, modlitwy oraz wskazówki praktyczne dla pątników pielgrzymów których autorem był sam opat  Rosa.
 
  To całe dzieło religijno-artystyczne możemy zobaczyć na stronach " Bibliothecasonans" , w opracowaniu
 
    Aby zrozumieć w pełni intelektualny wpływ na kulturę jaki wywierał klasztor krzeszowski, należy poznać historię biblioteki klasztornej, która podobnie jak reszta kompleksu, przeżywała wzloty i upadki, naznaczone dramatycznym losem katolików zamieszkujących te ziemie.
 
Jednym z najbardziej zasłużonych dla Opactwa Krzeszów, był brat Mikołaj-Nicolaus OSB Marco von Lutterotti ( 1892-1955), który dokumentował historię i opisał dzieje opactwa z prawdziwie "benedyktyńską cierpliwoscią". 
 
Rozkwit biblioteki  przerwała na zawsze II Wojna Światowa, w czasie której w klasztorze umieszczono
" Bibliotekę Pruską", bezcenny skarb kultury europejskiej.
 
 Wynikiem odkrycia
skarbu, było wnikliwe
" zabezpieczanie" przez władzę, wszystkich mogących mieć wartość dokumentów i starodruków.  Klasztorna  Biblioteka Opactwa,  posiadała starodruki które były więc "zabezpieczone"  lub wywiezione wraz z  " Biblioteką Pruską".  Być może,  pomiędzy tymi skarbami  zachowały się też,  krzeszowskie modlitewniki do "Pięciu Radosci Św. Anny".
 
      Niestety skarb pozostaje nadal niedostępny w skarbcu Biblioteki Jagielońskiej. Można mieć jedynie nadzieję że zostanie  udostępniony w formie elektronicznej.  A wraz z nim inne dokumenty opactwa krzeszowskiego.
       Wybrane starodruki "Bibliotek Pruskiej", zostały zaprezentowane w formie elektronicznej na stronie staatsbibliothek-berlin. Jest tam kilka pozycji oryginalnych, zdygitalizowanych starodruków Angelusa Silesiusa. Inne, zwiazane z działalnoscią opactwa, też coraz częsciej są eksponowane i udostępniane zainteresowanym. Przykladem może być modlitewnik bractwa Św. Józefa z tekstami Opata Rosy i Angelusa Silesiusa, który zbaczyć można w Muzeum Tkactwa Dolnosląskiego w Kamiennej Górze.
 
        O wielu pozycjach możemy jedynie przeczytać, ponieważ nie zostały udostępnione elektronicznie.
Z atrykułów prasowych, dowiadujemy się np.że ;
  "....  W zasobie bibliotecznym Muzeum Narodowego we Wrocławiu znajduje się modlitewnik z 1693 r. zatytułowany Pomoc w potrzebie, czyli życie Jezusa, Maryi i Józefa wraz ze śmiercią i cudownym oddziaływaniem 14 Wspomożycieli. Karta tytułowa ma bogato rzeźbiony miedzioryt, przedstawiający zarys architektoniczny opactwa krzeszowskiego, autorstwa znanego współczesnego niemieckiego sztycharza Joachima Sandrata. Zamieszcza zwięzłe biogramy 14 Wspomożycieli. Do każdej notki biograficznej dołączony jest miedzioryt, przedstawiający danego świętego. Autorem ich był mnich krzeszowski – Jakub Arlet. Sygnował swoje prace inicjałami łacińskimi „Jacob Arlet sculp” – „Jakub Arlet rzeźbiarz”......."
Dalszy ciąg tego ciekawego artykułu jest na stronie tygodnika Niedziela On-Line.
 
     
 
        Najmniej rozpoznaną dziedziną sztuki sakralnej w Opactwie, byla działalność muzyczna. Jest to dziwne ponieważ w dobie baroku żyli i tworzyli genialni kompozytorzy którzy wprowadzili do muzyki istotne zmiany i urozmaicenia. Warto wspomnieć że w interesującym nas okresie ( A.D.1719 ) kiedy powstawały Słupy Św. Anny , kompozytor Antonio Vivaldi pisał sławne  "Cztery Pory Roku",
J.S. Bach kończył "Koncerty Branderburskie" a  G.F. Handel rozpoczynał oratorium "Esther".
   
      Pomimo niebywałych sukcesów muzyki barokowej jako środka przekazu, Kościół Rzymsko-katolicki odnosił sie do tej dziedziny sztuki bardzo ostrożnie a nawet surowo.
Przez długi czas bowiem wykonania instrumentalne były całkowicie zakazane w trakcie nabożeństwa.
Od X do XV wieku dopuszczano grę na organach jako akompaniament dla śpiewających. Od XV wieku, organy jako jedyny instrument muzyczny mogły mieć zastosowanie w partiach solowych.
 
      Tak było aż do roku 1749  w którym to Papież Benedykt XIV, swoją encykliką; Annus Qui, zezwolił
aby w trakcie Mszy Świętej wolno było grać na instrumentach ale jedynie tych, właściwych dla wykonań poważnej muzyki symfonicznej.
Decyzję tą,  sprowokowały prawdopodobnie liczne próby środowisk świeckich i kościelnych, które zamawiały u kompozytorów dziela muzyczne oparte na tradycji Kościoła. 
Wielką popularnością cieszyły się więc ;  Oratoria, Kantaty i Pasje.
Najbardziej jednak powodem tych zmian byli sami kompozytorzy i ich dzieła religijne,  będące efektem wiary i  jej indywidualnego przeżywania, dzieła wyrastające często swoim geniuszem ponad epokę.
Przykładem niech będzie Jan Sebastian Bach. Pomimo że sam był protestantem, napisał w 1733 roku
katolicką mszę symfoniczną ( Wielka Msza H-moll), która stała się inspiracją dla następców,
min.klasyków wiedeńskich takich jak; Mozart, Haydn, Beethoven.
Dzięki reformie Benedykta XIV, poszczególne elementy mszy symfonicznych lub okazjonalnie całe dzieła,
mogły mieć zastosowanie w trakcie uroczystych celebracji mszalnych.
 
       Niestety aż do wprowadzenia reformy w Opactwie Krzeszowskim panowała muzyczna asceza,  nie zatrudniano tam genialnych kompozytorów a były ku temu prawdziwe okazje, tak  jak ta gdy w  1705  roku, na Śląsku przebywał  G. P. Telemann, kompozytor-samouk, jeden z najwybitniejszych twórców muzyki barokowej.
 
        Analizując religijną atmosferę jaka panowała w Opactwie, można sądzić że mistycy krzeszowscy poszukiwali w muzyce znacznie większych uniesień niż te, jakie mogły dać im dzieła symfoniczne.
        Dla tego, tradycyjnie budowali pneumatyczne organy rurowe,  jako jedyny instrument  godny chwalić Imię Boże.  Na organy nie żałowano  w Opactwie pieniędzy, stosowano najnowsze rozwiązania techniczne i najlepsze materiały. Ich bogato zdobione prospekty, też stawały sie dziełami sztuki.
 
 
                               Krzeszowskie organy, zdjęcie internetowe.
 
          Starsze instrumenty natomiast, znajdowały miejsce w licznych kościołach i kaplicach. W ten sposób swoje organy zyskał min. Kosciół Św.Rodziny w Chełmsku Śląskim.
 
                                            Organy w Chełmsku Śląskim, zdjęcie ze strony Stowarzyszenia " Cecylia"
 
       Kończąc ten wątek chciałbym dodać że w roku 1719,  gdy w Schomberg budowano figurę Niepokalanego Poczęcia NMP, w bawarskim miescie Augsburg, przyszedł na świat Leopold Mozart, ojciec i mentor genialnego Amadeusza Wofganga, twórcy Mszy Żałobnej nazwanej Requiem, uważanej  za jedno z niewielu muzycznych dzieł mistycznych w Kosciele katolickim. Mszy niedokończonej i przerwanej tragicznie śmiercią jej twórcy w 1791 roku.
 
     
       Reasumując możemy stwierdzić że Opactwo nie gościło w swoich murach sławnych kopozytorów i wykonawców. W biografii kompozytorów nie odnajdujemy bowiem informacji na ten temat.
Tym większe kuriozum stanowi fakt,  że najwięksi kopozytorzy odwiedzili jednak Opactwo, gdy zdeponowano tam "Bibliotekę Pruską", zbiory muzyczne biblioteki są jednym z najcenniejszych zabytków kultury Europejskiej, podobno zawierają aż 3/4 wszystkich dzieł W.A. Mozarta.
 
       Niewielka część zbiorów została rozszabrowana tuż po wojnie,  Niestety nawet teraz , całkowicie legalnie wywozi się najceniejsze starodruki  z Biblioteki Jagiellońskiej. 
Politycy i partie polityczne dysponują jej zawartością bez ograniczeń.  Niejaki Edward Gierek  pobrał z Biblioteki bezcenne autografy IX Symfonii Beethovena i autografy Mozarta, nastepnie całkiem niedawno niejaki J. Buzek, pobrał z Biblioteki manuskrypt Biblii Lutra, jeden z kilku zachowanych egzemplarzy na  świecie. Dzieła te zostały rozdysponowane do celow politycznych.
Trudno więc sobie wyobrazić co będzie dalej, bo apetyt i władza polityków są nieograniczone.
 
         Moim skromnym zdaniem, była " Biblioteka Pruska" jest własnością Opactwa Krzeszów.
Została tam legalnie zdeponowana w obawie przed wojennymi zniszczeniami,  po czym na mocy umowy międzynarodowej znalazła się w granicach Państwa Polskiego.
Dla tego, najważniejsze dzieła kultury zwiazane z  wiarą katolicką kóre tam sie znajdują,  powinny powrócić do Opactwa  aby zostać udostępnione zwiedzającym.
 
       Na granicy kultur;  Austryjackiej, Polskiej, Czeskiej i Niemieckiej, ekspozycja Biblioteki Pruskiej mogłaby stać się znaczącym symbolem pojednania Europejskiego, o co tak bardzo zabiegali,   Wielcy Opaci Krzeszowa.
                     
,