|
Drugi z pomników Św. Anny, znajduje się poza granicą zabudowań, na skarpie przy polnej drodze która wiedzie w strone leśnej kaplicy.
Podobnie jak w przypadku dziewiczego poczęcia, analogia do zwiastowania NMP nie jest tutaj dziełem przypadku.
Cała sytuacja tego spotkania jest jednak zupełnie inna jak w przypadku znanego nam, ewangelicznego zwiastowania Maryi. Postacie na figurze pełne są emocjonalego dynamizmu. Twarz Św. Anny, gesty jej dłoni, falujące draperie sukni, to wszystko sugeruje pełnię jej dramatu. ( poniżej, wyjątek z tekstu apokryfu)
BÓL ANNY. . Żona jego Anna dwakroć odśpiewała pieśń żałobną i dwakroć odprawiła zawodzenie mówiąc: "Będę opłakiwała moje wdowieństwo i będę opłakiwała moją bezdzietność". 2. Zbliżył się wielki dzień Pański. I rzekła do niej Juthine, jej służebnica: "Dokądże jeszcze będziesz dręczyła swą duszę? Oto zbliżył się wielki dzień Pański, i nie godzi się, byś płakała. Ale weź tę oto przepaskę na głowę, którą dała mi właścicielka warsztatu. Nie wypada mi jej sobie nałożyć, bo jestem twoją służebnicą, a przepaska nosi pieczęć królewską" . 3. I rzekła Anna: "Odejdź ode mnie! I ja tego nie uczyniłam, i Pan Bóg mnie wielce upokorzył. Może otrzymałaś ją od złoczyńcy i przyszłaś, by uczynić mnie wspólniczką grzechu". I rzekła Juthine: "Jakże mam cię przekląć, jeśli nie usłuchałaś mego głosu? Zamknął Pan Bóg twoje łono, byś nie wydała owocu w Izraelu". 4. I zasmuciła się wielce Anna, i zdjęła z siebie szaty żałobne, i namaściła swą głowę, i wdziała swe szaty małżeńskie. I około godziny dziewiątej zeszła na przechadzkę do swego ogrodu, i ujrzała krzew wawrzynu, i usiadła pod nim, i gdy odpoczywała, błagała Pana wszechwładnego, mówiąc: "Panie ojców moich, pobłogosław mi i wysłuchaj modlitwę moją tak, jak pobłogosławiłeś Sarę i dałeś jej syna - Izaaka". 3. 1. I Anna spojrzała w niebo i zobaczyła gniazdko ptaszków na krzewie wawrzynu. I wydała wtedy okrzyk bólu, i rzekła do siebie: "Biada mi! Któż mnie zrodził, jakież łono mnie wydało? Zostałam bowiem zrodzona przeklętą wobec synów Izraela. Bo stałam się przedmiotem obelg, zelżona, wyszydzono mnie i wygnano ze świątyni Pana, Boga mojego. 2. Biada mi! Komóż stałam się podobną? - Nie stałam się nawet podobną do ptactwa niebios, bo nawet ptactwo niebios płodne jest - widzisz to Panie! Biada mi! Komóż stałam się podobną? - Nie stałam się podobną do nierozumnych zwierząt, bo nawet nieme zwierzęta płodnymi są - widzisz to Panie! Biada mi! Komóż stałam się podobną? - Nie stałam się podobną dzikim zwierzętom ziemi, bo nawet dzikie zwierzęta płodnymi są - widzisz to Panie! 3. Biada mi! Komóż stałam się podobną? - Nie jestem nawet podobna tym wodom, wody te bowiem raz są spokojne, raz wzburzone, i ryby w nich zrodzone chwalą Cię, Panie! Biada mi! Komóż stałam się podobną? - Nie stałam się nawet podobna tej ziemi, bo ziemia wydaje swe owoce w czasie sposobnym i chwali Cię, Panie!" WYSŁUCHANIE PRÓŚB JOACHIMA I ANNY. 4. 1. I oto Anioł Pański stanął i rzekł: "Anno, Anno. Wysłuchał Pan Bóg modlitwę twoją. Poczniesz i porodzisz, a potomstwo twoje będzie przepowiadane po całej ziemi". Rzekła Anna: "Na Boga żywego, czy zrodzę chłopca, czy dziewczynkę, zawiodę ją w darze Panu, Bogu mojemu, i [dziecko to] będzie Mu służyło po wszystkie dni swego żywota". 2. I oto przyszli dwaj zwiastuni i rzekli: "Oto Joachim, mąż twój, przybywa ze swymi stadami". Anioł bowiem Pański zstąpił do Joachima i powiedział: "Joachimie, Joachimie, wysłuchał Pan Bóg twoją modlitwę. Zstąp stąd! Oto bowiem żona twoja Anna poczęła w swoim łonie". 3. I natychmiast opuścił [pustynię] Joachim, i zawołał pasterzy, i rzekł do nich: "Przywiedźcie mi tu dziesięć jagniąt bez skazy i czystych: te dziesięć baranków będzie dla Pana Boga. I przywiedźcie mi dwanaście cieląt młodziutkich, te dwanaście cieląt będzie dla kapłanów i rady starszych. I sto kóz, i będzie te sto kóz dla całego ludu". .......... . Spoglądając na figurę widzimy na twarzy Anny; zdziwienie, strach i smutek. Dłonie Anny ukazane są w geście bezradnosci. Cała postać wydaje się omdlewać, jak gdyby to cierpienie, było ponad jej siły.
Postać anioła jest w tej kompozycji większa a nawet dominująca. Niejako osłania swoimi skrzydłami drobną postać Św. Anny.
Spore zniszczenia i ubytki, uniemożliwiają odczytanie całego artystycznego przesłania. Wiadomo że apokryfy opisują to spotkanie na początku historii zbawienia. Twórcy figur, zrezygnowali jednak z chronologii wydarzeń, wynosząc na plan pierwszy figurę Niepokalanego Poczęcia NMP, który to pomnik rozpoczyna całą dróżkę Pięciu Radosci
|


